|
|
| Porady prawne w Berlinie |
| |
Kto pyta
nie błądzi?
|
|
Czerwiec
nie tylko astrologicznie ale i praktycznie okazuje się początkiem
gorącego lata. Wielu naszych Rodaków zamiast na urlop przyjeżdża
do Niemiec aby założyć działalność gospodarczą. Czasy się zmieniły i
każdy Polak potrzebujący pomocy w załatwianiu formalności urzędowych,
ma do wyboru całą gamę firm oraz osób powiedzmy bardziej
prywatnie oferujących taką pomoc.
Z jednej strony jest to bardzo dobre, że i na tym rynku pojawiła się
konkurencja. Z drugiej strony można spotkać osoby nie tylko
niekompetentne ale również nieuczciwe.
Otwierając „firmę” należy to robić od samego początku
dobrze, to znaczy zgodnie z przepisami niemieckiego prawa.
Wychodzenie z założenia, że „jakoś to będzie” albo
„to się załatwi”, „ niemcy to głupki i zrobimy ich w
konia” z reguły źle się kończy.
Osoby lub firmy oferujące „mieszkania” do zameldowania
powinny zapewnić otrzymanie umowy najmu mieszkania
„Mietvertrag” lub umowy podnajmu części mieszkania
„Untermietvertrag” z dołączoną na piśmie zgodą właściciela
nieruchomości na podnajem części tego mieszkania.
Umów takich wymaga między innymi Handwerkskammer (izba rzemieślnicza),
Kindergeldkasse i coraz częściej Gewerbeamt.
Wiele osób uprawia „masowe” meldowanie
„polskich firm”. Nie jest rzadkością meldowanie po 10
osób w jednopokojowym mieszkaniu.
Listy z adresami takich mieszkań coraz częściej mają urzędy skarbowe i
Gewerbeämter. „Profesjonaliści” w tej dziedzinie
sztuki potrafią meldować nawet w mieszkaniach, w których już
ktoś mieszka.
Właściciele tych mieszkań nie podejrzewają, że mają kilku nowych
sublokatorów. Bezczelność tych osób jest tak daleko
posunięta, że potrafią zerwać nazwiska legalnie mieszkających
lokatorów i zamieścić nazwiska tych, których bezprawnie
zameldowali. Często mają oni znajomych w spółdzielniach,
którzy informują ich o pustostanach lub o lokatorach,
którzy często wyjeżdżają.
Ostatnio spotkałem się z przypadkiem, w którym lokatorzy często
przebywający poza Berlinem przestali otrzymywać pocztę. Okazało się, że
w tym mieszkaniu zostały zameldowne trzy osoby, których nazwiska
były systematycznie naklejane na skrzynce pocztowej i dzwonku
prawowitych lokatorów. O fakcie tym nie wiedziała nic ani
spółdzielnia budynku ani jego właściciel.
Należy pamiętać o tym, że osoby takie ponoszą odpowiedzialność za
wszelkie straty finansowe wywołane np. niemożnością dostarczenia
decyzji urzędowej.
Z kolei osbom w ten sposób zameldowanym, w razie stwierdzenia
takiego stanu zostaje zamknięta z urzędu i mogą liczyć się nawet z
postępowaniem sądowym.
Szczególnie dotkliwe może okazać się to dla osób
otrzymujących Kindergeld. W takim przypadku mogą one otrzymać decyzję o
obowiązku zwrotu otrzymanych już pieniędzy.
Wszystkim, którzy potrzebują pomocy w załatwianiu spraw
urzędowych radzę zasięgnąć informacji w kilku firmach. Nie należy
polegać tylko na opinii znajomych, którzy „kogoś”
znają.
Nie zapominajmy się też zapytać o cenę każdej usługi. Wiele osób
przeżyło szok otrzymując rachunek bez uprzedniego poinformowania się o
cenach np: rozliczenia podatkowego
Wszystkim czytelnikom „Porad Prawnych” życzę słonecznego
lata i całkowitego braku kłopotów.
|
|
Opublikowane
tutaj informacje są jedynie ogólnymi wskazówkami. Nie
stanowią one żadnej podstawy do umowy między autorem a
czytelnikami jak i nie mogą być traktowane jako zastępstwo
fachowej porady prawnej. Autor nie ponosi odpowiedzialności za
prawidłowość, aktualność i kompletność udostępnionych
informacji. Publikacja tekstu w jakichkolwiek mediach wymaga zgody
autora.
|
|
|
|